header image
Start arrow Tam byliśmy arrow Olandia i wybrzeże Szwecji
Olandia i wybrzeże Szwecji Drukuj Email
24.08.2007.

Image Karol znowu znalazł tani rejs. 16 sierpnia, promem Stena Baltica  popłynęliśmy  z Gdyni do Karlskrony. Stamtąd dłuuugim mostem na Olandię.
Bilety  na prom w obie strony, zakupione miesiąc wcześniej kosztowały 778 zł (w tym samochód, plus pięć osób, plus rowery).
Pięć, to trochę na wyrost - pojechaliśmy we czwórkę. Fotki

Rejs do Karlskrony trwał osiem godzin. Zjechaliśmy z promu i ładnym mostem pojechaliśmy na wysepkę Senoren. Tam rozbiliśmy pierwsze obozowisko.

Na drugi dzień pojechaliśmy na rowerkach po okolicznych wyspach Senoren, Sturko i Tjurko. Po zwiedzeniu wysepek powróciliśmy po południu do bazy. Wieczorem wyruszyliśmy samochodem na Olandię. Po przejechaniu siedmiu-kilometrowym mostem pojechaliśmy zachodnim wybrzeżem do Lundegard gdzie założyliśmy bazę campingową.

 W sobotę rano wyjechaliśmy do Sandvik zwiedzając po drodze port, wiatraki, zapoznając się z pasącymi się na łące wielbłądami i lamami. Z Sandvik pogoniliśmy rowerkami przez  Byrums Sandwik z pięknymi skałami wapiennymi nad brzegiem morza, Byxelkrok z pięknym portem rybackim i dalej zachodnim brzegiem na północ wyspy. W skrobaliśmy się na latarnię morską aby podziwiać wyspowe widoki. Z północy pogoniliśmy na nadmorskie skałki a potem środkiem wyspy przez Boda do naszej bazy, po drodze zwiedzając muzeum kolejki wąskotorowej i skansen starych chat.

W niedzielę pogoniliśmy wschodnią stroną do Kapelludden zwiedzając ruiny starożytnego kościoła, latarnię morską i stację ornitologiczną. po drodze zwiedziliśmy skansen osady wiejskiej i gród warowny. Stamtąd pojechaliśmy na południe przez stepowy skansen i do portu Farjestaden z widokiem na nasz długi most, poszwendaliśmy się po porcie i powróciliśmy do bazy.

W poniedziałek rano pognaliśmy do stolicy wyspy - Borgholmu . Zwiedziliśmy centrum miasta i port. Potem do ruin olbrzymiego zamku Borgholms Slott i do obecnej, letniej rezydencji królewskiej - Sollinden. Po zwiedzeniu pięknego, królewskiego parku - powróciliśmy do naszego obozu.

We wtorek pojechaliśmy autem przez siedmio-kilometrowy most do Kalmaru. Zwiedziliśmy zamek Kalmar Slott i katedrę na rynku. Potem do portu i na rynek Oskarshamn a następnie do Vastervik na camping. W Vastervik znajduje się przepiękny archipelag małych skalistych wysepek połączonych drewnianymi mostkami. Wieczorem zwiedzaliśmy na rowerkach wysepki,

W środę pojechaliśmy do miasta, potem na okoliczne wysepki. No i wyruszyliśmy w drogę powrotną przez Vinnerby, Vaxvo do Morrum gdzie znajduje się wspaniały wodospad na rzece Morrum. Obserwowaliśmy skaczące pod prąd łososie. Pod wieczór pojechaliśmy do portu na wysepkę Haslo. Pierwszy raz pojawiły się komary, ale potraktowaliśmy je Offem i dały nam spokój.

We czwartek raniutko pognaliśmy do Karlskrony na czekającą na nas Stena Balticę, no i do domu.

Cóż można powiedzieć o wyprawie? Pogoda dopisała, Szwecja jest bardzo przyjazna turystom i mimo że  nie ma tak gęstej sieci ścieżek rowerowych jak na Bornholmie, to jazda drogami lokalnymi jest dużą frajdą. Krajobrazy są surowe, ale przepiękne. Jazda po przybrzeżnych wysepkach dostarcza niezapomnianych wrażeń. Campingi są tańsze niż w Danii (290, 310, 390, 450 koron za domek na dobrych campingach). No i można obozować darmowo na przydrożnych placach postojowych z toaletami i innych niewydzielonych miejscach. Ciekawostka, na Olandii nie widzieliśmy ani jednego policjanta. Fotki

 

 

 

Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »