header image
Start
Udrożniamy i czyścimy Liwę - cztery długie wyprawy + jedna
19.06.2008.

Image Nasza Liwa opływa Kwidzyn, lecz oczu naszych nie cieszy. Zaniedbana przez lata, stała się wielkim śmietnikiem. Niefrasobliwość mieszkańców jest zdumiewająca. Postanowiliśmy to zmienić i przywrócić ją mieszkańcom.

 

Uzyskaliśmy zezwolenie od RZGW na udrożnienie i oczyszczenie naszego, kwidzyńskiego odcinka. Czekając na porozumienie z Miastem, Starostwem i Gminami - postanowiliśmy zrobić większy rekonesans na wodzie i rozpocząć nieco prace. Pożyczyłem kajak dmuchany i wraz ze Zbyszkiem zrobiliśmy dwie długie wyprawy. Wycięliśmy trochę uzgodnionych z RZGW, leżących w nurcie kłód. Wyrzuciliśmy je na brzeg. W parunastu miejscach Liwa znowu zaczęła płynąć.

W sumie, podczas dwóch wypraw, wywaliliśmy ponad tonę kłód i gałęzi. Śmieci będziemy usuwać po porozumieniu z Gminami. Przepłynęliśmy połowę uzgodnionego odcinka i szacujemy ilość śmieci na kilka przyczep ciągnikowych. Coś z tym koniecznie trzeba zrobić.

Trzecią wyprawę zrobiliśmy we dwa kajaki użyczone z Szadowa. Pojechali Zbyszek, Rysiu, Janusz i Marian. Odcinek okazał się bardzo trudny. Po dziesięciu godzinach ciężkiej pracy - wyczyściliśmy tylko dwa kilometry. Musimy zrobić jeszcze jedną wyprawę. Będzie to w niedzielę 20 lipca.

Czwartą wyprawę na Jackowych kajakach zrobiliśmy w składzie: Piotr, Marek, Krzysiu i Marian. Był to już ostatni odcinek do wyczyszczenia. Przepłynęliśmy z ul Zamiejskiej do jazu w Boguszach. Tym razem taplaliśmy się w wodzie prawie 8 godzin. Można powiedzieć, że Liwa na odcinku Warszawska - Miłosna - Bogusze jest, w podstawowym stopniu, udrożniona. W podstawowym, ponieważ cała trasa wymaga jeszcze nieco kosmetyki. Oznacza to, że trzeba będzie jeszcze raz przepłynąć całą trasę i wykonać niezbędne poprawki.

No i popłynąłem na wyprawę piątą, tym razem organizowaną przez Eko-Inicjatywę. Dwóch z Eko i jeden KTR-ek. Popłynęliśmy na odcinku ze Sportowej do Zamiejskiej i usuwaliśmy pozostałości po poprzednich wyprawach.

W sumie, usunęliśmy z nurtu olbrzymią ilość zatopionych kłód i gałęzi. Kłody zostały pocięte na małe kawałki, aby można było wyciągnąć je z wody.Przecięliśmy też kilkanaście kłód nad wodą, aby nie zbierały się na nich śmieci i aby szlak był spławny. Usunęliśmy kilka nawisów połamanych drzew, wiszących nad nurtem. Te były szczególnie niebezpieczne, bo w każdej chwili mogły spaść komuś na głowę. Wykonane prace traktujemy jako pierwszy, podstawowy etap w udrażnianiu Liwy. Pozostały oczywiście, śmieci bytowe, z którymi będziemy musieli sobie poradzić w przyszłości, ale tu już potrzebna jest współpraca z samorządem gmin.

Z naszych obserwacji wynika, że odcinek Górki - Młyn na Miłosnej,  będzie nadawał się na krótkie pływania  miejskie a 6 kilometrowy odcinek Miłosna - Bogusze, na normalne, czterogodzinne spływy kajakowe. Szczególnie wiosną i wczesnym latem, gdy woda jest jeszcze wysoka.

Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

 
Ostatnio na forum
+ Kupno roweru
+ Likier
+ Jak to jest z...
+ Skandia Marat...
+ okulary
+ Odbiorniki sa...
+ Odbiorniki tu...
+ Nasze rowerki
+ Jak jeździmy?
+ Liwa na odcin...
Sondy
W jakich wycieczkach rowerowych chciałbyś uczestniczyć?
 
Jakiej marki rower preferujesz?
 
Gościmy
Odwiedza nas 3 gości
Statystyka
Wszystkich wizyt 
217735
Unikalnych 
33013
Miesięcznie 
3047
Tygodniowo 
2498
Dziennie 
153